Jak to? — więc chciałeś, hrabio, nie klękając

Jak przed Madonną na stepie odludną

Rafaelową, zrumienić jej lice

I grubijaństwem cud otrzymać święty,

Że się łzami jej napełnią źrenice

Lub z płótna tryśnie krew? — Więc żeś ty wzięty,

Żeś w okolicy sławny, że się ludzka

Miłość za tobą goni, żeś pomięty

Jak dziwna jaka perła kałakucka,

Tem droższa, że ma kształt nieodgadnięty