Odwrócił oczy, serce już myśleć przestało.

Gdy lampa gaśnie, kiedy pieśń piastunek ścicha,

Kiedy się małe dziecko z kołyski uśmiecha,

Ma sen całego życia... A gdy tak przemarzą,

Dzieci na świat nieznany smutną patrzą twarzą

I bladym przerażają czołem od powicia;

Smutne pomiędzy ludźmi — bo miały sen życia.

Wśród litewskiego grodu, w ciemnej szkolnej sali

Siedziało dwoje dzieci — nie zmięszani3 w tłumie.

Oba we współzawodnej wykarmieni dumie,