A strasznym losem pana przerażona

Cała się służba rozbiegła z wieczora...

Hugo już nigdy nie postał w zakonie.

Gdzież się więc podział? Niech powiedzą tonie!

Niech mówią Nimfy39 Trockiego Jeziora!

Płakały po nim, a gdy z nocy końcem

Słońce promienną ukazało głowę,

Długo w dzień jeszcze ich łzy brylantowe

Na srebrnych liliach lśniły się przed słońcem.

1829