A dziś się z pany w jednym stawi rzędzie,

Jak król udzielny w darowanej grzędzie.

A kiedy zamki walą się pod gromem,

On podparł domu walące się ściany

I tak spokojny między nimi żyje,

I tak szczęśliwy, że nad jego domem

Co wiosny bocian nowe gniazdo wije.

Lecz dzisiaj ptaka ja wypłoszę z gniazda

Jękiem i dymem, iskrami płomieni.

Bracia! Noc widna! — niedaleka jazda!