Niszczę do reszty śladem mojej stopy.

I czuję rozkosz, gdy mój cień znikomy

Grobowi gmachu nie dopuści cienia.

Szaleni! Dążyć pod świątyni stropy

Nie mając w duszy wrącego płomienia?

Posępny — siądę na odłamie głazu.

Smutna się powieść w pamięci rozwija.

Czytałem w księgach — a godło obrazu

Było: „Kraj zdradził, lecz zdrada zabija”.

W kronikach znajdziesz powieści osnowę,