Jeden z wędrowców spał wśród mogił łoża;

Oto z drugiego spadła szata czarna

I twarz odkryła... Przebóg! to dziewica!

To Anna! Z ust jej nie słyszano słowa;

Czy brak w niej czucia? Bo sucha źrennica34;

Twarz nieruchoma — jakby marmurowa,

A w oczach ogień gorączki się pali.

Jeszcze na czole miała zwiędłe kwiaty

I brylantami oświecone szaty;

We włosach jasne przepaski z korali.