Lica wyśrebrzał — a nocne zasłony

Okryły cerkiew i groby cmentarza.

Już ciemno... Anna sama jedna w nocy

Do drzwi cerkiewnych stukanie powtarza;

Nieszczęsna boskiej wzywała pomocy.

Widna jej postać przy blasku miesiąca

Jak mgły ulotnej srebrzyste obrazy.

Bije we wrota coraz słabszą dłonią,

Smutne się echo o groby roztrąca,

Lecz echo coraz słabsze niosło razy35;