A wszystkich nas łańcuchem z trupem powiązano,

Bo ta ziemia jest trupem. Brat się wściekł carowi,

Więc go rzucił na Polskę, niech pianą zaraża!

Zębem wściekłym rozrywa. Mściciele! spiskowi!

Gdy car wkładał koronę u stopni ołtarza,

Trzeba go było jasnym państwa mieczem zgładzić

I pogrzebać w kościele, i kościół wykadzić

Jak od dżumy tureckiej, i drzwi zamurować,

I rzec: O Boże! racz się nad grzesznym zmiłować!...

To wszystko — i nic więcej... Teraz car za stołem,