Darowali Europie gniazdo żółtych gadów.

A do lochu rzucili zewłok ojca święty,

Zaledwo ksiądz odszeptał jeden pacierz prędki.

Nie wynieśliście trupa na tron złotolity?

Bo spod nogi zabójców wyszedł zmięty, zbity,

Podobny do tygrysa z błękitnymi cętki.

Lecz naród krzyczał: «Syny! wyście nam ukradli

Komedyją pogrzebu, łzy wasze książęce

I widok miły królów, co tak nisko spadli...

Wynieście ojca ciało; całujcie mu ręce!