WIELKI KSIĄŻĘ

Na wszystkie zaklęcia!...

Milcz!...

CAR

Gdzie się owa piękna Angielka podziała?

Lat szesnaście, dziecinna, płocha, jak śnieg biała,

Z błękitnymi oczyma, na balach szczęśliwa,

Na pół smutna, wesoła, mdlejąca i żywa;

Tak nieświadoma uczuć i światowej burzy,

Że mogłaby się kochać sercem w białej róży