I bronić się kotarą zakrytego łoża

Przed róż kwitnących wzrokiem...

Książę siada — i trzyma oczy wlepione w ściany

Na nią ręka boża

Wysypała brylanty wszystkie i gwiazd ognie...

Lekki twór kryształowy złamie się, nie pognie —

Tak właśnie ona...

WIELKI KSIĄŻĘ

Ona... widzę ją...

CAR