Z wyniosłych myśli ludzkich niedowiarka okiem

Wsteczną drogą do źródła mętnego powracam.

Dróg zawartych przesądem nie przestąpię krokiem.

Teraz czas świat młodzieńca zapałem przemierzyć

I rozwiązać pytanie: żyć? alboli nie żyć?

Jam bezsilny! nie mogę, jak Edyp zabójca,

Rozwiązać wszystkich sfinksów zagadki na świecie;

Rozmnożyły się sfinksy, dziś tajemnic trójca

Liczna jak ziarna piasku, jak łąkowe kwiecie;

Wszędzie pełno tajemnic, świat się nie rozszerzył,