I wyrok jakiś ognisty napiszą!

XLIX

Myślałem, że me noce niespokojne,

A dnie, jak noce bez gwiazd, będą czarne,

W ciemnościach jęki albo chrzęsty zbrojne,

Tchnienia na czoło chłodne albo parne! —

I nic!... ten straszny duch, któremu wojnę

Wydałem, dziecko zostawił bezkarne;

A ja podniosłem pierś dumną i twardą,

Gotów do końca walczyć z bożą wzgardą.