Że się duchowi memu szata pruła;

On jednak w ciele nie wiedział o sobie,

W letargu niby i w czarnej chorobie.

LVII

Raz tylko byłem tak na niebie śmiały,

Że się przejrzałem, w tarczy patrząc lice.

A byłem cały jako trup sczerniały,

Który stoletnią miał w ziemi trumnicę,

A już robaki z niej pouciekały,

Bojąc się oczu jasnych jak gromnice;