Ani pieśń rodu śpiewana w sufitach,
Ani mię zemsty nieudolnej płonność,
Ani szatan tu, ani Bóg w błękitach
Nie zatrzymali... Nic nie ma na niebie!
Ja sam jak Pan Bóg będę sądził siebie!»
XXVI
To mówiąc kostur wraziłem okuty
W ścianę i rzekłem do moich oprawców:
Tę noc na ucztę, jutro dzień pokuty
Dla mnie i dla was — zbrodni wykonawców...