Która mi wróżbę nieszczęśliwą szczeka),
Na wskroś przeszyłem w pierś tego człowieka.
XXIX
A sam wybiegłem na ganek odkryty,
Z którego widok szedł po okolicy,
Na drżące wielą gwiazdami59 błękity,
Poddane jednej, ogromnej gwiaździcy...
Ta jako wielki miecz z pochew dobyty
Karbunkuł60 miała czerwony w głowicy;
A ten się błyskał i mienił na zarzy