Wiodła mię prosto w złotych celów progi.
Jam szedł jak rycerz krwawo — i bez trwogi.
XXXIX
Życie dźwięczało w każdej ducha strunie,
Moc słychać było w każdym moim kroku;
Choć być na takiej drodze? lepiej w trunie62!
Choć z myślą taką? lepiej z włócznią w boku!
Prędzej czy później? deszcz piorunów lunie
Na orła, który słońce miał na oku;
Na mnie — żurawia z wyciągniętą szyją