W przyszłość — pioruny boże jeszcze biją...

XL

Ale przeze mnie ta ojczyzna wzrosła,

Nazwiska nawet przeze mnie dostała

I pchnięciem mego skrwawionego wiosła

Dotychczas idzie: Polska — na ból — skała...

Falą ją druga nieraz z drogi zniosła

I duch jej święty poszedł w kwiaty ciała

Bezwonne, martwe; lecz com ja wycisnął

Pod krwią, tem zawsze zwyciężył, gdy błysnął!