Drżąc, abym kiedyś duchem nie zubożał,

Skrzydeł nie stracił, które ku złotemu

Światowi niosą, jak lew nie zesrożał,

Nie szedł na tamten świat z szatana trwogą,

Jak duch... na czarnej łodzi... bez nikogo....

XXXVIII

Przerażon23 w lasy wróciłem rodzinne,

A wkrótce wziął mię Lech król za pachołka.

Jam oczy groźne miał i ręce czynne,

I uwiązany cel do wież wierzchołka.