Żali zwycięstwa mego nagła pycha

Jakich tajemnych myśli nie wywiodła

Na jaw i króla w źrenicę nie bodła?...

L

A on, na moje skrzydła, na te pióra

Patrząc (które blask wieczorny zapalił

I okrwawiła tronowa purpura),

Pobladł i berłem mię wskazawszy, zwalił.

Wzięto mię. Dusza ma czarna, ponura

Już mi radziła, abym się ocalił