LIII

Dusza tak była silna i bogata!

I taką wielką rządzicielką kości,

Że ciągle echem duchowego świata

Gadała; ciągle z jego okropności,

Z tych głębin, gdzie ćma niewidzialnych lata

Jasnoczerwonych słów, sztyletowości

Szepcących... brała straszną siłę sztychu

I tę jak piorun ciskała po cichu.

LIV