A drugą północ wskazała odludną.

Na to ja rzekłem: «Na północ nie wkroczę,

Bo tam jednemu przeciw burzom trudno,

Lecz w koniu do krwi ostrogi umoczę

I będę pędził, aż drugą tak cudną

Jak ty pokażą mi ziemskie narody,

Choćby królowę ognia albo wody!

III

Jeśli nie... wrócę jak straszydło krwawe.

A ty pamiętaj, jaki stąd ucieka