Nad nią niby z gwiazd grających pierścienie

Wiązały jedną pieśń na różne nuty...

Dzwoniące, cudne! jakieś gwiazdy śliczne!

Niby powietrzne narzędzia muzyczne.

XXVI

Słysząc te głosy, z którymi dziewczyna

Szła na mnie, z ciała mego wyleciałem.

A ona w ogniu czerwona i sina,

Obracająca powietrznym chorałem

Jako skrzydłami powietrznego młyna