W gmachy filarów pełne i zakrętów,

W alabastrowej cię położę trumnie,

Każę strzec wieków śpiewaczce — kolumnie.

XXXVII

Zbalsamowaną, wiecznym zdjętą spaniem

Cicho na białych atłasach położę;

Sam przyjdę, jak lew legnę, i wzdychaniem

Śmiertelnem twój sen spokojny zatrwożę.

Więc może wstaniesz? i pocałowaniem

Dasz mi ocknienia światłości i zorze?