I ciągła burza, wiatr, ognie i zima,

Wichry skrwawione, głos trupów z kościarzy,

Słońce poblednie, księżyc się zatrzyma,

Gwiazda zajęczy jaka lub zaszczeka?

Wszystko pokaże, że dba o człowieka!...

XLV

«Jeśli nie» — rzekłem — «jeśli z tym motłochem

Postąpię sobie jak król zwariowany?

A żywot jak wąż schowa się pod lochem,

Jak gdyby nie czuł w sobie żadnej rany?