I łez wiszących, nad rzęsą,

Bo mówię ci, przyjdą burze

I duchem twoim zatrzęsą;

Z drogi cię może zawrócą

I trupem pod nogi mi rzucą

Jak garstką przeklętych kości...

Idź, córko — i trwaj w miłości!

Błogosławi klęczącą Judytę, która wstaje i w milczeniu odchodzi.

STAROŚCIC

Panie, Klemens Kosakowski