Chciałbym gdzie Kosakowskiego

Ostrzec, że burza go czeka.

Szkoda byłoby człowieka!

I strach... ach, strach, gdyby zorze

I to słońce już czerwone,

Na morderstwo zapatrzone

Zachodziło po nieszporze.

Gdyby smętna twarz księżyca

Ujrzała pod cerkwi ścianą

Szarą szlachtę porąbaną