Takie śmierci z marnych sprzeczek

Wynikłe, zgony gwałtowne,

A zaś równie nieodzowne

Jak tamte, co są dla Boga.

O! jak te garstki kosteczek,

Które śmierć odnosi sroga,

Drogie im w dzieciństwie były!

Ile mleka, łez wypiły!

Ile za nimi pacierzy

Pobiegło w złote niebiosa!