Do twych ust pełnych rozpaczy,

Które go wołały z jękiem,

Człeku, niechaj ci przebaczy.

I niech twój grobowiec młody

Ukraińskich kwiatów wdziękiem

Okwitnie. O Boże! Boże!

Jakie to matkom zawody!

Jakie dla ich serca noże!

Jakie za miłość wypłaty,

Takie wczesne dziatek straty!