Jak miesiąca w półpromieniach.
Śniła mi się postać taka
W przenajświętszych objawieniach.
Żem ją Duchem bożym cisnął,
I gnał w ciemność krzyża znakiem.
A za nim i za rumakiem
Cztery razy piorun błysnął.
Królowo świętych! proroków!
Najświętsza panno Maryo!
Każ, niech mi pioruny biją,