A jeśli dla swej obrony
Nie masz wyrzec nic? precz z miasta!
SZLACHTA
wyprowadzając Kosakowskiego
Oczy jego obłąkane
Milczy i z ust toczy pianę.
KSIĄDZ MAREK
Posadźcie go na rumaka,
Dajcie w rękę szablę gołą
I połóżcie ją na czoło
A jeśli dla swej obrony
Nie masz wyrzec nic? precz z miasta!
wyprowadzając Kosakowskiego
Oczy jego obłąkane
Milczy i z ust toczy pianę.
Posadźcie go na rumaka,
Dajcie w rękę szablę gołą
I połóżcie ją na czoło