Jako zdrajcę opuścili,
Jak Moskala się wyrzekli,
Jak od choroby uciekli,
Zamknęli sąd jak nad ściętym,
Jak dla węża łez nie mieli,
Jak o zmarłym zapomnieli;
A myśląc jak o wyklętym,
Żegnali się i truchleli.
A ty, na twój koń czerwony
Siadaj... bo drżysz jak niewiasta.