Rozłączcie ich, bo się nie puszczą,

Aż skonają.

KRECZETNIKOW

do katów za sceną

Precz, sobaki81!

Wziąść82 ich, zanieść do szpitala.

Branecki, cudownik taki

Harmaty nam pozapala.

Zrobi bunt w moskiewskiej armii.

Ach! tam Katarzyna karmi