Pierwsze dla kraju i wiary.

I mój kopiec jak sztandary

Będzie trwał — aż wiek przeminie,

Aż ludzie z jasnymi skrońmi

Pokażą się w tej krainie,

Wchodząc ducha mego bramą.

Więc nie porwiesz mię stąd końmi!

Ani nawet śmiercią samą!

Mój duch wiecznie tu i ciało

Przyszłego kościoła skałą.