Ksiądz, on człowiek sprawiedliwy,

Umrze, gdy go Pan obudzi.

Nu, on nie lęka się ludzi...

KOSAKOWSKI

Ale go pletniami zbito?

JUDYTA

A kto tego bicia liczył?

Jego palmami zakryto

Słonecznymi od niebiosów,

A kat się na śmierć zaćwiczył