I szedł krwią kapiący z włosów,

W koszuli, cały rumiany,

Przez siebie zakatowany

Na śmierć... i umarł w szpitalu.

Nu, a potem w tym Moskalu

Była myśl księdza uwozić,

Na Sybirze gdzieś zamrozić.

Więc okuli jemu nogi,

Ubrali go w chłopskiej świtce87,

Położyli na kibitce,