To co? — głowy się strzaskały!
A on został jeden, cały,
A na wozie ludzkie trzewo,
Trup na prawo, trup na lewo,
Kapitan przy swoim Dońcu88,
Zwoszczyk żyw, lecz jak śmierć biały.
I wóz jego we krwi cały,
A ksiądz, jakby cały w słońcu,
Na wozie, w męczeńskiej szacie,
Jak na jakim majestacie