I mój los. Bądź zdrów na wieki!
A może przyjdzie daleki
Jaki czas dla mego ducha,
Że mnie mój Pan Bóg wysłucha,
Modlitwę moję gorącą,
Za twoje szczęście proszącą.
Wychodzi.
KOSAKOWSKI
We łzach, w obłąkaniu stoję...
Wchodzi Bojwił przebrany za chłopa.