Z ciała wyzwolić nie zdołam;

Lecz wstanę, Pana zawołam,

O zemsty jego kropelkę

Poproszę — gromu, co bije,

Jak mściwy człowiek użyję,

I przyzwę śmierć jak mścicielkę,

Wszyscy zginiecie straceni.

Bo oto wy przerażeni

Nad głowami nie widzicie,

Że na pożarnym błękicie