A teraz zdjąć z tej mieściny,

Gdzie włada dżuma i trwoga,

Zarazę, jak sztandar siny,

I z chorągwią tą odejść do Boga,

Do którego mię boleść porywa.

KAZIMIERZ PUŁAWSKI

Ojcze Marku.

KRECZETNIKOW

Podnosi ramiona.

KAZIMIERZ PUŁAWSKI