Ani dzieckiem nie jest w duchu;

Widziano nas przy harmatach.

Lecz dać się ciągnąć w łańcuchu?

I przy ruskich kazematach

W błocie przed Braneckim legać?

Mnie... co jestem z panów panem,

Nazywać jego hetmanem?

I grzeczności z nim przestrzegać?

Być jego sługą? Gdy mogę,

Do Turczech dziś pojechawszy,