Ten chleb, który bierzesz w usta?

Mówisz o nędzy?... Ta pusta

Stodoła, ta szopa Żyda,

Panie, pałacem się wyda,

Jeśli ją który z twych wnuków

Ujrzy wygnańca oczyma.

Patrzaj, co tutaj jest bruków

Z jedwabi... gdzie okiem trącę,

Dywan na powietrzu trzyma

Srebrne gwiazdy i miesiące,