Byle hostye krwią rumiane

Wilgotne naszymi łzami

I w niebo exaltowane27

Drżącymi rannych rękami,

Exaltowane i drżące,

Póki stanie mocy w kościach,

Świeciły na wysokościach

Ludom jak pełne miesiące

Pośród pożarnych płomieni...

A gdy na to odważeni