Niby źrenice tęczowe,

Które anioł w ołtarz wsłupił,

W skrwawioną Chrystusa głowę,

Tobyś je, panie, wyłupił,

A potem nosząc przedawał

Kawał szkła... za ziemi kawał,

Łan tęczy, za łan pszenicy...

Ja wiem, że w twojej winnicy,

Gdy zbierzesz coć urodziła,

Nie będzie ptaszyna piła