Jedną kreską czyni góry,

Albo miasta, wielkie grody:

Tak i na błękitach wody,

Gdy cień się ze światłem pomięsza,

Niebiosa do wód się nachylą,

Myśl różne straszydła wskrzesza

I błąka i oczy się mylą...

Otóż zrazu myśl ciekawa

Obaczyła tylko tłum

I parę, i mgłę, i szum,