Zaćmiły się i kolor wzięły szczerozłoty,

Poważny? To nie groźba, ale cześć dla floty.

Że potwory za nami wyzierały z morza?

Że czarną chmurą ptaków migotała zorza?

To nie przeciw nam wróżba, lecz strach na Araby;

Wszakże tych ptaków nasze nie niosły koraby?

Nie ciągnęły za sobą? Ale tu znachodzą15?

Więc tej arabskiej ziemi owe wróżby szkodzą,

Jeżeli są wróżbami. Maur niech patrzy na nie.

Ale my, mój Henryku, oba chrześcijanie,