— „O nie — on nie śpi — pan mój i dzieci,

Nim trzecie grudnia błysnęło zorze,

Wyszli na czele zbrojnej czeredy,

A teraz cicho — pusto we dworze,

Wyszli na wroga — czy wrócą kiedy?”

Widzicie, bracia, mylą pozory,

Takiemu panu błogosław, Boże.

Oby tak wszystkie zastać nam dwory,

Jedźmy więc sami — dalej! i dalej!... etc.

Jakże noc pyszna — jak lecą konie!