Lecą i lecą — a spod kopyta

Pryskają iskry — połyska błonie,

Śmigają sanki — już świta! świta!

Na niebie blednie czoło księżyca,

Droga skończona —- oto granica.

Wstrzymaj rumaka! wstrzymaj rumaka!

Noc rozwidniała,

Zagrzmiały działa.

Oto jest kulik Polaka.