Anioł zemsty kieruje okrętowym sterem,

Odbłyskiem swego lica ciemny brzeg pozłaca.

Palmy się zamieniają w ogniste kolumny

I brzeg cały przeraża pożarów ogromem,

Tylko czarne cyprysy nie dotknięte gromem

Stoją, zmarłego świata pilnujące trumny...

A tam... Kolonny wybrzeże,

Białe posągów narody.

Wśród kolumn tureckie wieże,

Na gmachach las ostów szumi