Za snu godzinę — za czarę trucizny.

Weź i tę czarę — wśród domowych zacisz

Jeżeli kiedy dożyjesz siwizny,

Niech do tej czary twoje dzieci własne

Cypryjskich jagód nalewają wina;

A może zaśniesz, jak ja teraz zasnę.

Ja nie przeklinam, śmierć ciebie przeklina,

Śmierć od trucizny — bezsławna — i marna,

I nadto wczesna... Głębi mego łona

Bóg tajemnicze dał zarodu ziarna,